Krew

13Badanie krwi przez wielu uważane jest za dość nieprzyjemne przeżycie, głównie ze względu na to, iż mało kto lubi, gdy szpera mu się w żyłach. Nie da się jednak ukryć, że to z pozoru proste, banalne badanie może tak wiele powiedzieć nam o stanie naszego organizmu. Na czym więc ono dokładnie polega? Po pierwsze krew pobierana jest do różnych celów, wśród których najbardziej popularne jest pobieranie krwi na morfologię. Pozwoli nam to uzyskać podstawowe informacje na temat składu naszej krwi. Warto pamiętać przy tym, że obecnie na wynikach takich badań mamy podawane normy, dlatego też bardzo szybko możemy sprawdzić, czy mamy się czym martwić, czy też nie. Mimo wszystko należy jednak pamiętać, że takie wyniki należy przede wszystkim skonsultować z lekarzem, który będzie w stanie je trafnie zinterpretować. Co jednak oznaczają tajemnicze skróty w wynikach laboratoryjnych? RBC to najzwyczajniej czerwone krwinki krwi, a zatem te, które przede wszystkim odpowiadają za transport tlenu do wszystkich żywych komórek naszego organizmu. Zgodnie z przyjętymi powszechnie normami ich zawartość w naszym ustroju powinna wynosić od około czterech do sześciu milionów na mikro litr naszej krwi, przy czym pamiętać należy, że u kobiet wartości te z reguły są nieco niższej. Nadmiar czerwonych krwinek spotykany jest niezwykle rzadko, z kolei ich niedobór jest już o wiele bardziej powszechny. O czym może świadczyć taki stan? U ofiar wypadków przede wszystkim o znacznej utracie krwi. Jednak nie tylko traumatyczne urazy mogą prowadzić do spadku liczny czerwonych krwinek w ludzkim organizmie. Innymi bardzo częstymi przyczynami są na przykład niedobory żelaza. Ważnym czynnikiem wpływającym na liczbę produkowanych w naszym organizmie czerwonych krwinek ma również witamina B dwanaście. Jedną z przyczyn niedoboru tych krwinek może być również spadek poziomu kwasu foliowego w organizmie. Innym ważnym elementem krwi są białe krwinki oznaczane na badaniach laboratoryjnych jako WBC. Skrót ten pochodzi z języka angielskiego i po rozwinięciu wygląda następująco: white blood cells. Co jednak oznacza dla przeciętnego człowieka? Najogólniej rzecz ujmując białe krwinki służą przede wszystkim do obrony naszego organizmu, to właśnie one ruszają do walki i poprzez skomplikowane mechanizmy biochemiczne aktywują się nawzajem produkując różnorodne czynniki, mające przygotować nasz organizm do walki z zagrożeniem. Jak zatem łatwo wywnioskować ich liczba znacznie wzrasta, kiedy nasz organizm musi zmagać się z jakąś chorobą. Podwyższona temperatura, zarażenie bakteryjne czy też różne inne anomalie sprawiają, że nasz organizm przygotowuje się do stoczenia bitwy poprzez produkcję białych krwinek. Kiedy zatem następnym razem przyjdzie nam wybrać się do ambulatorium na pobranie krwi, powinniśmy mieć na uwadze fakt, iż to niepozorne badanie tak wiele mówi o stanie naszego zdrowia. Musimy zatem na moment przełamać naszą niechęć do widoku krwi, czy też igły wbitej w naszą skórę, ponieważ wyniki takiego badania pozwolą nam na skontrolowanie stanu naszego zdrowia.

Wizyta u dentysty

1Dentysta to słowo, które wciąż w wielu ludziach wywołuje strach. I wbrew pozorom sytuacja ta nie zmienia się z wiekiem, gdyż większość ludzi niezależnie od metryki panicznie boi się wizyty w gabinecie stomatologicznym. Jak sobie radzić z tym lękiem? Cóż, kiedy jesteśmy dziećmi rodzice prowadzą nas do dentysty czy tego chcemy, czy też nie, dlatego tak czy siak nasze zęby w końcu zostaną wyleczone. Jeśli chodzi natomiast o dorosłych to bardzo często brakuje im motywacji do tego, by zawędrować do gabinetu stomatologa. Dopiero ból zęba, który staje się nie do wytrzymania jest w stanie sprawić, że w końcu zasiądziemy na magicznym fotelu. Czy jednak rzeczywiście jest się czego obawiać? Cóż, chyba nikt z nas nie lubi przeraźliwego dźwięku wiertła, które ma pomóc w penetracji ubytków w naszych zębów. Jednak warto pamiętać o tym, że zawsze możemy prosić o znieczulenie, dzięki któremu ból towarzyszący wierceniu w zębie zniknie. Jeśli jednak dziura w zębie nie jest zbyt duża być może nie warto panikować i lepiej zrezygnować ze znieczulenia, ponieważ może okazać się, iż kiedy znieczulenie ustąpi ból będzie o wiele silniejszy niż ten, który chwilowo towarzyszyłby nam podczas zabiegu. Ostatnio coraz częściej przed wizytą u dentysty powstrzymują nas również wysokie ceny, ponieważ w wielu gabinetach nawet w małych miastach za zaleczenie małej dziury w zębie przyjdzie nam zapłacić około stu złotych. Leczenie kanałowe i wiele innych nieco bardziej skomplikowanych zabiegów osiąga tak wysokie ceny, że wiele osób nie jest w stanie sobie na nie pozwolić. Niemniej jednak należy pamiętać o tym, że uszkodzone zęby już nam nie odrosną, dlatego też czasami warto wyskrobać ostatnie zaskórniki i zainwestować w leczenie, bowiem zrobienie sobie protezy czy to całkowitej, czy też częściowej będzie nas kosztowało o wiele drożej i nigdy nie będzie w stanie zapewnić nam tak dużego komfortu jak nasze prawdziwe zęby. Poza tym warto również wspomnieć o tym, iż ceny zabiegów dentystycznych w dużej mierze uwarunkowane są przez jakość wyposażenia w danych gabinecie. Jeśli chcemy, by nasze zęby były leczone na bardziej nowoczesnym sprzęcie, który jednocześnie sprawia, że zabiegi są mniej bolesne, wówczas z pewnością będziemy musieli zapłacić o wiele drożej niż w gabinecie, w którym pracuje się na starym sprzęcie. Poza tym cena zależeć będzie również od tego, jaki rodzaj plomby sobie wybierzemy. Teraz panuje moda na białe plomby światło utwardzalne, który nie rzucają się w oczy tak jak powszechny do niedawna amalgamat. Niemniej jednak jeśli zażyczymy sobie wstawienie tradycyjnej, czarnej plomby z pewnością nie znajdziemy ku temu żadnych przeciwwskazań. Jeśli chodzi natomiast o wyrywanie zębów, to z pewnością nie jest to przyjemny zabieg ani dla pacjenta, ani dla dentysty, dlatego też warto pomyśleć o znieczuleniu. Należy też pamiętać o tym, żeby wybrać sprawdzonego stomatologa, gdyż źle wyrwany ząb, a raczej pozostawione po nim pozostałości mogą dawać nam się we znaki o wiele bardziej niż chory ząb.

Pierwsza pomoc przy wypadkach

41Wielu z nas wydaje się, że wypadki to katastrofy, które nas nie dotyczą i nigdy nas nie spotkają. Nie dziwi zatem fakt, iż kiedy już przyjdzie nam się zmierzyć ze skutkami wypadku, często po prostu nie wiemy jak zachować się w takiej sytuacji, a przecież naszym obowiązkiem, uregulowanym przez prawo, jest pomoc osobom poszkodowanym w wypadkach. Z tego też względu powinniśmy, a wręcz mamy obowiązek posiadania umiejętności, albo chociaż teoretycznej wiedzy na temat tego, jak zachować się w takiej sytuacji. Wprawdzie w szkołach w ramach zajęć przysposobienia obronnego prowadzone są lekcje pierwszej pomocy, jednak mało kto traktuje je poważnie. Jednak tak naprawdę każdy z nas powinien nauczyć się na nich jak prawidłowo wykonywać resuscytację krążeniowo-oddechową czy też ułożyć poszkodowanego w pozycji bezpiecznej, czy też jak wolą niektórzy ustalonej. Tak naprawdę jednak w czasie niespodziewanego wydarzenia towarzyszy nam głównie szok i panika. Nikt z nas nie nosi przecież przy sobie gazy czy maseczek, dzięki którym można wykonać sztuczne oddychanie bez bezpośredniego kontaktu z poszkodowanym. W przypadku wypadku samochodowego możemy rozejrzeć się za apteczka, która powinna znaleźć się w każdym pojeździe. Jeśli jej jednak nie znajdziemy, musimy działać zaopatrzeni w to, co znajdziemy pod ręką. W przypadku krwawień, do ich zatamowania możemy użyć chustki, apaszki, szalika czy też własnej bluzki. Przydatne mogą okazać się również różnego rodzaju paski. Niemniej jednak na widok krwi wiele osób traci głowę i nie bardzo wie, co zrobić, a przecież powinniśmy mieć świadomość tego, iż błędnie udzielona pomoc może okazać się o wiele mniej tragiczna w skutkach niż nieudzielenie jej wcale. Ma to znaczenie zwłaszcza w przypadkach zatrzymania oddechu czy krążenia. Czym jest powiem kilka połamanych żeber czy siniaków w porównaniu ze stratą życia? Trzeba przecież mieć świadomość tego, iż po zatrzymaniu akcji serca bardzo szybko, bo już po niecałych pięciu minutach dochodzi do stopniowej śmierci mózgu, a jak wiadomo, kiedy nie działa mózg, czyli nasze centrum dowodzenia, nie mamy szansy na wyzdrowienie czy regenerację. Powzięcie czynności ratunkowych ma zatem ogromne znaczenie. Przy udzielaniu pomocy należy jednak pamiętać, by nie podawać ofiarom żadnych leków, nawet tych, które powinny uśmierzyć ból. Jedynie lekarze mogą podjąć decyzję o zaaplikowaniu pacjentowi medykamentu, laicy mogą bowiem doprowadzić do groźnych powikłań, chociażby dlatego, że nie posiadają wiedzy na temat uczuleń i alergii, jakie dany lek może wywoływać u danej osoby. Może okazać się, że nawet podanie zwykłego Apapu czy Ibuprofenu będzie zgubne w skutkach. W razie zbiorowych wypadków, gdy w pobliżu nie ma nikogo, kto mógłby nas wesprzeć w udzielaniu pierwszej pomocy powinniśmy wiedzieć również, iż ważne jest ustalenie priorytetów. Najpierw naszą pomoc otrzymać powinny osoby, których obrażenia są najcięższe i najbardziej zagrażają życiu ofiary. Jednocześnie pamiętać należy, by zadbać również o własne bezpieczeństwo.

Wiek a ciąża

11Czasy się zmieniły, zmienił się tryb życia, ale fizjologia naszego organizmu nie uległa zmianie, dlatego też współczesne kobiety bardzo często muszą stanąć przed wyborem pomiędzy rodziną a karierą. Coraz częściej mówi się o pogodzeniu tych dwóch spraw, czy jednak rzeczywiście jest to wykonalne? Faktem jest, iż liczba kobiet, które rodzą pierwsze dziecko po trzydziestym roku życia znacznie wzrasta. Mogłoby się wydawać, iż nie ma w tym nic złego, bo przecież do dziecka trzeba dorosnąć, trzeba mieć nie pieniądze, stałą pracę i mieszkanie. Tak naprawdę jednak mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że wraz z wiekiem matki, wzrasta podobieństwo wystąpienia u płodu nieodwracalnych wad genetycznych. Liczba różnorodnych chorób u takich maleństw znacznie wzrasta. Poza tym maleństwa rodzą się mniejsze i słabsze, jednak niewiele kobiet zdaje sobie sprawę z takowego zagrożenia. A nawet jeśli wiedzą, co też może je spotkać, nie chcą myśleć o tym zagrożeniu, mając nadzieję, że być może one znajdą się w tej grupie matek, których dziecko urodzi się całkowicie zdrowe. Czy można sprawić, by kobiety inaczej spojrzały na sprawę macierzyństwa? Cóż, wydaje mi się, że obecna sytuacja na lepsze już się nie zmieni, bowiem coraz więcej kobiet uważa, iż siedzenie w domu z dzieckiem jest mało satysfakcjonujące i marzy o karierze zawodowej. Trudno także sprawić, by kobiety, świeżo po studiach rezygnowały z rozpoczęcia kariery na rzecz macierzyństwa. Dużą rolę odgrywać tu może jednak wsparcie rodziny, jeśli bowiem kobieta ma świadomość tego, iż będzie mogła zostawić dziecko z kimś, kto zaopiekuje się nim najlepiej jak potrafi, z pewnością będzie to miało wpływ na jej decyzję o macierzyństwie. Z drugiej jednak strony, czy rzeczywiście jest sens w wychowywaniu dziecka, dla którego tak naprawdę nie ma się ani chwili czasu. Czy rzeczywiście wówczas może być ono szczęśliwe? Cóż takie dylematy z pewnością nawiedzają nie jedną kobietę, jednak jeśli marzy się o dziecku, trzeba również pomyśleć o jego bezpieczeństwie. Najbardziej powszechne i najlepiej udokumentowane są badania nad wpływem wieku matki na częstotliwość występowania u potomstwa Zespołu Downa. I tak wśród dwudziestopięciolatek jedno na ok. dziewięćset noworodków rodzi się z tą mutacją genetyczną. W przypadku matek w wieku trzydziestu lat jest to już jedno na sześćset osiemdziesiąt urodzeń. Po trzydziestym roku życia ryzyko wystąpienia tej choroby wzrasta drastycznie, gdyż już wśród trzydziestopięciolatek wynosi jedno na dwieście siedemdziesiąt urodzeń. Po 3 latach, czyli u trzydziestoośmiolatek to ryzyko jest już ogromne i dotyczy jednego na sto trzydziestu nowonarodzonych dzieci. Później wzrasta jeszcze bardziej i już u czterdziestolatek dotyczy jednego na osiemdziesiąt nowonarodzonych dzieci. A należy pamiętać, że Zespół Downa nie jest jedyną chorobą genetyczną związaną bezpośrednio z wiekiem matki. Jest jednak najczęstszy i najbardziej znany, może właśnie dlatego stosuje się go jako sztandarowy przykład, mający na celu uświadomienie kobietom, jak ważne jest to, by nie czekać z decyzją o dziecku na przysłowiowy ostatni dzwonek.